Wyszukiwarka

Logowanie

zapomniałeś hasła?|Rejestracja

Zjawisko wixy

data dodania: 18 styczeń 2006 (środa) o godzinie 19:31


Od kilku lat można zaobserwować marginalne zjawisko, które ma miejsce w polskich klubach muzycznych. Przez jednych jest stawiana na piedestale najlepszej zabawy, jednak dla innych stanowi ogromny problem. Chodzi oczywiście o popularne zjawisko „wixy”, które nie jest częścią kultury klubowej, lecz patologią. Dziwaczne stroje nawiązujące do kultury industrialnej, dominacja tworzyw sztucznych, jaskrawe kolory, gazowe maski zakładane na twarz, białe rękawiczki i gwizdek. Wyalienowane zachowanie, mocno wykręcone twarze i błyszczące oczy, które zdradzają kosmiczny stan. Często muskularnie zbudowani mężczyźni kreują się na wixiarskich klubowiczów wrzeszczących „jazda!”. Umięśnione, spocone ciała i białe rękawiczki, a u ich boku roznegliżowane panie w dwuznacznych pozycjach. Wszystko to jest żenujące.

Dzikie tańce przy dźwiękach Clubbassy’ow czy Clubheads’ów do późnych godzin porannych, jednym zdaniem grube „oranie”. Dla podkręcenia klimatu wrzeszczący DJ do mikrofonu „pióra, sowy, pióra – jazzzzzzzdaaaaaa! „. Taki jest obraz większości polskich klubów. Mimo odchodzenia od wizerunku lokalu jako miejsca sobotnich techniawek, zjawisko wixy znajduje gorących entuzjastów. Na nic zdają się hasła i futurystyczne wizje polskich klubów, gdzie w tle nie widać rozpalonych jazdowiczów.

Można spotkać różne zapisy graficzne wyrazu: wixa/wiksa/vixa. Zdefiniowanie pojęcia, wbrew pozorom, nie jest proste. Geneza powstania zwrotu jest złożona i ma wiele źródeł. Najprawdopodobniej pojęcie zaczerpnięto z języka niemieckiego – vixa, jest to wulgaryzm często używanego podczas imprez. Efektem mutacji oryginalnego wyrazu jest różnorodny zapis graficzny.

Na zjawisko wixy składają się trzy fundamentalne aspekty:

Ubiór oraz gadżety
Skąpe lub dziwaczne przebrania wykonane z futerka, syntetycznych materiałów w jaskrawych kolorach lub materiałów imitujących skórę. Bliższy nam jest wizerunek osoby, w której stroju dominuje biel, często ubranej w odblaskową kamizelkę pomocy drogowej lub w kombinezon. Wykończeniem stroju są dodatki takie jak białe/seledynowe lub pomarańczowe rękawiczki, oksy, kolorowe świetliki, gwizdek i nakrycia głowy(kapelusze, czapki, berety czy chustki).

Muzyka
Muzyka promująca zjawisko wixy nie należy do gatunku ambitnych dźwięków muzyki elektronicznej, lecz utożsamiana jest z produkcjami Clubbasów czy Clubheadsów. Za nieoficjalnych królów „grubego orania” uważa się DJ Hazela (jego słynne teksty „najsłynniejsza bania w Polsce za piętnaście baniek (...) dla tych, którzy już mają banie, baniaa, baniaaa, baniaaaa – aaa (...) dla chemicals brothers załogi Quo Vadis (...) no uwaga załoga Quo Vadis, koszulkę mam i w niej śpię, piękna jest z wisienką, tutaj właśnie dostałem, takie pamiątki zbieram jak zawsze (...) A najlepsze jest w tym to, że tam jest napisane kochani na podkoszulce ‘weź pigułkę’, moja mama się pyta, ‘o co tam chodzi’, mówię ‘weź pigułkę – zobaczysz!’ jadąąą!” czy „tak jak kochani chodzi legenda: mama wysłała Hazela do sklepu, po ser biały, przyniósł żółty, mama się pyta, ‘dlaczego żółty’, – ‘bo nie ma białegooo – ooo’ ”), DJ Omena oraz DJ Noiserra. Ich mało ambitne sety i prymitywne teksty podkręcające atmosferę na parkiecie i wrzaski do mickrofonu stają się kultowe. Często wycinki z setów z żenującymi okrzykami w stylu „jazda ku**a jazda” są umieszczane na forach internetowych w dziale „Humor”.

Zachowanie
Jazdowicze, jak pieszczotliwie nazywa się wyznawców zjawiska wixy, najczęściej są w stanie silnego odurzenia środkami psychoaktywnymi, bądź upojenia alkoholowego (alkohol znacznie rzadziej). Średnia wieku jest niebezpiecznie niska. Demonstracja swoich wykręconych twarzy, szczękościsk, guma w rowkach ust czy zjawiskowy wytrzeszczu oczu prowokuje do zwrócenia uwagi na tak niecodzienny sposób zabawy. Często ilość i kombinacja dopalaczy jest zbyt duża i różnorodna. W wielu przypadkach zabawa na tak wysokich obrotach kończy się śmiercią. Ponętne ruchy pań, jakże prowokujące i często agresywne zachowanie panów są przyczynami bójek w klubie lub niemiłych incydentów (jak kopulacja na parkiecie czy w toalecie klubu).


Często można spotkać się z opiniami, w których klubowicze obwiniają DJ Krisa za zapoczątkowanie tej kiczowatej podkultury. Lata, w których DJ Kris był rezydentem klubu Ekwador w Manieczkach pod Poznaniem są nie tylko latami apogeum popularności klubu, ale również okresem najintensywniejszego wzrostu i rozpowszechnienia wixy. Dzisiaj sobotnie „banie” w Ekwadorze są już historią. Niestety jazda nadal żyje w środowisku klubowym, stanowiąc margines. Niepokojący jest niski wiek wyznawców wixy. Świątynie jazdy, jak mówią na swoje kluby jazdowicze, co sobotę przeżywają prawdziwą erupcję tego marginalnego zachowania. W wielu klubach pielęgnowane są tradycje związane z wixą, wiara stojąca na straży bytności żenującej kreatury.

Ale oprócz zagorzałych entuzjastów „grube oranie” ma swoich gorących przeciwników. Do grupy oporu należą ludzie, którzy od kilku lat utożsamiają się z kulturą klubową i mają futurystyczne poglądy rozwoju, wzorowane na zachodnich, często holenderskich nurtach. Jeszcze do niedawna jazdowicze byli ignorowani. Jednak, gdy w Polsce agencje muzyczne zaczęły organizować coraz większe, spełniające zachodnie standardy imprezy, zwrócono uwagę na publikę i estetykę ich zabawy. Wstyd było, gdy na imprezach grali najlepsi DJ’e świata, a pod sceną grupka przećpanych „świrków” skakała w strojach kosmitów i białych rękawiczkach albo publika tuż pod DJ’ką prezentowała się jak zjazd pionierów robót drogowych. Musiało nastąpić swoiste ucywilizowanie, aby móc godnie reprezentować środowisko, które dziś określa się mianem kultury.

Na początku była propaganda na rzecz zerwania z co sobotnim „oraniem”. Nastąpiła selekcja na artystów, którzy są profesjonalnymi DJ’ami i na wodzirejów, których umiejętności ograniczają się do ryku przez mikrofon. Z czasem zerwano z ekscentrycznym ubiorem i całkowicie zakazano używania gadżetów. Niektóre kluby przeżyły ewolucję. Agencje sprawujące opiekę artystyczną nad lokalami zainwestowały w modernizację klubów. Przy wejściu znajdują się znaczki zakazujące na terenie klubu używania gadżetów takich jak gwizdki czy rękawiczki. Obecność selekcjonera umożliwia eliminację osób z nagannym zachowaniem i o nie estetycznym wyglądzie. Repertuar, jaki oferują kluby jest bogaty w występy zagranicznych gwiazd. Polskie środowisko klubowe wyrabia sobie prestiż i uznanie na zachodzie. Efektem jest udział naszych DJ’ów na imprezach o światowej renomie (przykładem jest zaproszenie Tiddey na występ podczas Trance Energy 2006 do Ultrechtu w Holandii, organizowanej przez ID&T). DJ’e zyskują szanse doskonalenia swojego warsztatu i promocję, a klubowicze zyskują na jakości imprez. Oprócz podniesienia standardu estetyki klubu i jakości muzyki wzrasta bezpieczeństwo w klubie. Ale eliminowanie zjawiska wixy jest nie tylko widoczne w klubach. Duże eventy promują kulturę i negują dotychczasowy stereotyp „discolasek” i „technoboyów”. Zainteresowanie dużymi eventami wzrasta z roku na rok i rozpowszechnia się w wielu kręgach, które, na co dzień nie są związane z kulturą klubową.

Obecnie jest wiele stron czy konkretnych przedsięwzięć w internecie, które ośmieszają zjawisko vixy ( http://www.wiejskietechno.prv.pl ) ukazując jej prawdziwe, żenujące oblicze i zachęcają do ucywilizowania się jazdowiczów. Ludzie zrzeszają się w nieformalne grupy ( http://www.antyjazda.prv.pl ), których celem jest głoszenie poglądów określanych jako „Antyjazda”, która jest jednocześnie hasłem jak i ruchem przeciwko marginesowi, jakim jest wixa. Już dziś widać efekty walki z wiksiarzami i jazdom. Niestety na ostateczny sukces trzeba jeszcze poczekać. Wszelkie przejawy piętnowania zachowania marginalnego sprzyjają jego zanikowi. Coraz mniej osób stawia opór. Większa świadomość i wiedza o kulturze klubowej sprzyja eliminacji zjawiska wixy. Ogromny wkład, jaki możemy sami włożyć w walkę jest nie pozostawanie obojętnym na wiksiarski styl. Musimy pokazać, że w schludnym stroju i bez białych rękawiczek też można się bawić, a muzyka bez okrzyków „odjaaazd” i gwizdków w tle też może być atrakcyjna.

A na koniec artykułu kilka kultowych haseł, które można usłyszeć na setach naszych wodzirejów:
  • „jaaaazzzzzdaaaaaa” bądź bardziejagresywna wersja „jazda k**** jazda”
  • „pixy, iXy, gorące gardełka”
  • „pióra, sowy, pióra”
  • „musicie się ostro nagrzać, żeby grubo orać”
  • „gdzie są wasze skrzydełka”
  • „jadą świry jadą”
  • "dla wszystkich mających jazdę od xxx którzy przyjechali do nas kolejką wąskotorową specjalnie z Berlina"
  • „ariva ariva (nazwa klubu) się kiwa”
  • „dla wszystkich, którzy mają ostrą banię: baniaa, baniaaa, baniaaaaaa”
  • „gdzie są gwizdki”
  • „odjazd, jedziemyyyy”
  • „mamy siłę, mamy moc - tańczyć całą noc”
  • „P K P – Polska Kocha Piguły”
  • „lewa prawa środek - odjaaaaazdd”
  • „kto ma niech dogryzie i lecimy dalej”
  • „no to czeszemy mózgi”
  • „zapiąć pasy – odjaaaaazddd !”
  • „a ósmego dnia Bóg stworzył (nazwa klubu) i wiksiarzy z odkurzaczami na plecach”
  • „don’t worry, don’t cry – take extasy and fly”

    Napisała Magdalena Gabińska (TopDJ.pl).
  • Dodaj komentarz

    Komentarz nie
    może przekraczać
    1000 znaków

    Komentarze użytkowników

    • basior wol

      11.02.2006, godz. 10:03

      Stuprocentowo się zgadzam nobel dla tego kto napisal cale to zjawisko to największy obciach w dziejach polskiego clubingu

    • luckyradom

      24.02.2006, godz. 06:28

      Hey Magdalenko.Kazdy bawi sie jak uwaza i według swojego gustu!! Jezeli bede chciał przyjsc z harfą to nie powinno Cie to interesowac do czasu kiedy nie postawie Ci jej na głowie.To ze jestes słaba też nie jest Twoja winą poprostu tak Cie wychowali i mnie tez to nie powinno interesosac ale nie wypowiadaj się za wszystkich.Droga wolna!!!!!! Leć do teatru tam znajdziesz ludzi w CZERNI kulturalnych i NORMALNYCH po Twojemu.I jeszcze jedna sprawa!! Pieknie wybralas i zamiesciłas zdjecia ludzi o ktorych nic nie wiesz i pewnie nigdy sie nie dowiesz!!Skoro ich nazywasz marginesem to TY jestes ZWYKŁA WREDNĄ MAGDALENĄ GABIŃSKĄ!! A GDZIE JEST TWOJE ZDJECIE??!! A balet bez Ciebie i Twoich mądrosci życiowych też bedzie atrakcyjny!!!!

    • iwona20

      03.03.2006, godz. 22:59

      niech zagdne, wixarz tak??co jest urazona ambicja czy co??na to wyglada:\

    • martiniqa

      05.03.2006, godz. 14:51

      Całkowicie Cie popieram Magdalenko!!! Wiksiarstwo to wielka porażka dla polskiego clubingu, Ci ludzie nie mają pojęcia o prawdziwej kulturze, dla nich wyjście co jakiś czas na impreze oznacza dobrze się naćpać!!! Podejrzewam że sama muzyka klubowa nie ma dla nich żadnej wartości. Śmieszą mnie tacy ludzie i ich zachowanie!!! Dzięki za ten artykuł;)

    • dj_driver385

      06.03.2006, godz. 21:39

      co wy wogole pieprzycie ludzie, przeciez takie zjawisko niewystepuje tylko w Polsce, widzieliscie love parade albo QULIMAX??? jak nie to sobie obejrzyjcie jakis filmik, tam tea prawie kazdy jast znarkotyzowanyi ma jakies dziwaczne stroje, to jest ich sprawa i odwalcie sie od nich, ja jestem z nimi!!!

    • Feel-X85

      06.03.2006, godz. 22:14

      Magdalena napisałaś bardzo mądry artykuł!!! Brawa dla ciebie!!! Zjawisko wixy to obciach w polckich klubach!!! Czemu mają służyć rękawiczki i gwizdki?? Czy one umilają zabawę??? Myślę że nie (przynajmniej ja takich gadżetów nie potrzebuje by się dobrze bawić). Miejmy nadzieje że kiedyś kultura klubowa nie będzie kojarzona z białymi rękawiczkami i gwizdkeim!!! Pozdrawiam klubowiczów DISCO PARKU!!!

    • liberał

      07.03.2006, godz. 11:29

      Gdyby każdy wyglądał tak samo byłaby straszna nuda!!! sami się bawić nie umiecie to zwalacie wine na tych którzy się bawią dobrze...a może po prostu im zazdrościcie..tego że fajnie wyglądają i fajnie tańczą...a nie zamulają jak cała reszta w lożach pijąc piate piwo..a jak już wyjdą na parkiet to po prostu stoją i się patrzą bo wstyd im potańczyć (za zwyczaj po prostu faktycznie nie mają o tym pojęcia) Osobiście gwizdków nie lubie...a przebierańcy są ok bo przynajmniej się ktoś wyróżnia z tłumu... no a rękawiczki są super..oczywiście jak ktoś wie co z nimi zrobić!!! To co się maluje w powieczu do dobrego trance'u w białych rękawiczkach zupełnie inaczej wygląda niż malowane gołą dłonią!!! Weź to przemyśl i zajmij sobą!

    • Proces4

      09.03.2006, godz. 12:02

      ale to nie wszystko. To nie tylko muzyka hazela, omena i innych. To także produkcje rodzimych producentów, ala c-bool, Crazy DJ, mbrother i cała reszta wixiarzy skupionych wokół energy 2000. Dla mnie to jest właśnie żenujące, iż zamiast iść do przodu cofamy się do tyłu właśnie przez tych, którzy kreują siebie na elitę polskich poducentów. Dla mnie to zwykła banda wieśniaków, która nic, a nic sobą nie prezentuje. Robią wszystko na Friuty loops i myślą, że są cool. A to nieprawda. Dla mnie to istna wieś. Szkoda, iż żaden z tych "gwiazdorów" nie był nigdy na imprezie na zachodzie... Tam śmieją się z nich w żywe oczy. Jadąc do Berlina, rozmawiając z tamtejszymi DJ słuchałem ich opinii, które jednoznacznie były szydzeniem z tych ludzi... Wixa to nie tylko koksy dropsy i wieśniackie okrzyki. To także niewiedza klubowiczów, którzy mając szeroki dostęp do wszelkiego rodzaju źródeł informacji (tak google nie gryzie) nie potrafią do nich dotrzeć, nie chce im się poznawać nas.

    • Proces4

      09.03.2006, godz. 12:04

      Ale jednak to wszystko składa się na to negatywne i jakże wypaczone zjawisko wixy. Poprostu czas dojrzeć, odseparować od klubów wixiarzy, przekonać do bardziej ambitnych rytmów publiczność. inaczej nadal będziemy stali w miejscu. Będziemy dnem społecznym. Muzycznym zaściankiem w europie.

    • kasicamail

      18.03.2006, godz. 11:01

      Ja chodze na imprezy co tydzien i sorki bardzo ale nie po to by sie nacpac tylko dobrze sie bawic, nic wam do tego jak inni sie bawia... Zazdroscicie im tego ze sie nie wstydza i dobrze bawia dlatego zaraz wymyslacie ze sa cpunami....kazdy bawi sie jak chce....a co do wypowiedzi Martiniqa to sorki ale to Ty chyba nie masz pojecia o prawdziwej kulturze... Zyjemy w wolnym swiecie... Lucky ma racje nie oceniajcie ludzi po wygladzie skoro ich nie znacie..!!!nie jeden taki moze uratowac wam skore i zobaczymy w tedy komu gul skoczy..... !!

    Strony:12345

    Na forum

    wejdź na forum

    Przejdź na forum 

    Pojedynki artystów

    więcej pojedynków

    Marco V czy Sander Van Dorn. Kto ma oryginalniejsze produkcje?

    39.82%

    60.18%

    kontra

    Marco V
    Sander Van Dorn

    2011-08-24

    Tiddey @ Oxygen Klub, Świdnica

    6 sierpnia w świdnickiem Oxygenie odbyła się impreza, która na długo przejdzie do historii tego miasta. Gwiazdą nocy był Tiddey, zaś supportowali go Meszi, Silent i Teo – rezydenci klubu. Klubowicze nie zawiedli i już od pierwszych godzin nocy klub wypełniony był spragnionymi muzyki klubowej imprezowiczami. Nikt nie wiedział jak zagra gwiazda wieczoru. Rezydenci stopniowo budowali i podkręcali klimat, by z każdym kolejnym kwadransem klubowicze bawili się jeszcze lepiej. więcej ›